15 lutego 2018

Wspomnienia z Pielgrzymki do Ziemi Świętej

5-11 lutego 2018 r.

Tu, gdzie teraźniejszość łączy się z przeszłością, tu, na tej Ziemi,

Bóg przemawia do wszystkich.

 Dzień pierwszy — Poniedziałek , 5 lutego 2018 r.

        Nasze wspólne pielgrzymowanie do Ziemi Świętej rozpoczęliśmy o godzinie 3 rano. Wyjechaliśmy z parkingu przed kościołem w stronę lotniska w Świdniku. Po wszystkich odprawach o godzinie 6.20 wystartowaliśmy do Tel Awiwu. Wylądowaliśmy przed czasem i mimo wielu obaw dotyczących kontroli na tymże lotnisku, wszystko poszło sprawnie i bez strachu. Na lotnisku czekał na nas ks. Adam, pracujący dla biura podróży, który cały czas towarzyszył nam podczas pielgrzymki.

        Udaliśmy się do Jaffy dzielnicy Tel Awiwu, gdzie zobaczyliśmy kościół św. Piotra. W Jafie właśnie, Święty Piotr wskrzesił dziewczynę o imieniu Tabita (Dzieje Apostolskie, rozdział 9, wersy od 36 do 43). Następnie zatrzymał się w domu garbarza Szymona. Na dachu tego właśnie domu Piotr miał widzenie podczas modlitwy. Zobaczył opadające ku ziemi wielkie płótno, w którym znajdowały się nieczyste zwierzęta. Usłyszał także głos: „Zabijaj, Piotrze, i jedz!” (Dz 10,13).Przykazanie jedzenia nieczystych zwierząt Piotr odczytał jako nakaz ochrzczenia Setnika Korneliusza, nie - Żyda, uważanego za nieczystego przez religijnych Żydów. Oznaczało to, że nie – Żydzi mogą przyjmować Ducha Świętego i stawać się częścią Kościoła. Najbardziej charakterystycznym budynkiem na Starym Mieście w Jafie jest kościół Świętego Piotra, górujący nad rynkiem głównym i widoczny nawet na plaży Tel Awiwu. Kościół znajduje się obecnie pod opieką franciszkańskiej Misji w Ziemi Świętej.

            Następnie przejechaliśmy do Yad Vashem - Muzeum Historii Holocaustu. W pomieszczeniu uważanym za Pomnik Dzieci, w mrocznych, ciemnych korytarzach, w ustawionych pod różnym kątem lustrach, płomyki pięciu świec odbijają zdjęcia młodocianych ofiar, stwarzając wrażenie nieboskłonu pokrytego tysiącami gwiazd, pośród których, jakby zawieszone w kosmicznej przestrzeni odbijały się twarze dzieci. Idąc do makiety starej Jerozolimy, mijaliśmy tablice wdzięczności, dedykowane m. in. Polakom, którzy uratowali życie Żydom.

               W Ain Karem, miejscu,  gdzie prawdopodobnie mieszkali rodzice Jana Chrzciciela, franciszkanie wybudowali w XVII w. Kościół Jana Chrzciciela. Do Ain Karem szliśmy pieszo pod górę.  Miejscowość ta  nazwę swą zawdzięcza obfitości drzew oliwnych i winorośli oraz źródłu Najświętszej Marii Panny. W tej malowniczej wiosce mieszkali rodzice Jana Chrzciciela — Elżbieta i Zachariasz.„Błogosławiona jesteś między niewiastami” — wykrzyknęła Elżbieta, kiedy odwiedziła ją kuzynka Maria po zwiastowaniu. Maria na pozdrowienie Elżbiety odpowiedziała hymnem na cześć Boga.

To wydarzenie zostało upamiętnione na murze dziedzińca Kościoła Nawiedzenia NMP, na tablicach w czterdziestu językach tekstem „Magnificat”. W kościele Nawiedzenia zaprojektowanym przez architekta włoskiego Barluzziego sprawowaliśmy Eucharystię, której przewodniczył ks. Paweł Jakubczak a homilię wygłosił ks. Adam.

           W drodze do hotelu w Betlejem zatrzymaliśmy się przy pomniku Menory. Potężny, siedmioramienny świecznik symbolizuje nostalgiczne pragnienie powrotu i jest szczególnym znakiem dla narodu żydowskiego. Menora jest częstym motywem dekoracyjnym, przedstawiona bywa na mozaikach lub rzeźbiona w kamieniu.

Po zakwaterowaniu w hotelu Sahara i kolacji, udaliśmy się na odpoczynek, aby następnego dnia w pełni sił wyruszyć w drogę.

 Dzień drugi — Wtorek, 6 lutego 2018 r.

                W drodze do Wieczernika patrzymy na  Jerozolimę. Położona jest na siedmiu wzgórzach. Wybudowane na ich stokach domy o płaskich dachach, o barwie podłoża, sprawiają wrażenie, jakby z tych gór wyrastały. Jerozolima, po hebrajsku „Yeruszalaym” (Miasto Pokoju), po arabsku „Al–Quds” (święta), jest miastem wyznawców trzech religii, dlatego nazywa się ją miastem po trzykroć świętym.  Po Mszy św. w Wieczerniku franciszkańskim 54–osobowa grupa Pielgrzymów odwiedziła Wieczernik rzeczywisty. Na razie jeszcze mieści się w nim synagoga, ale jest nadzieja, że w przyszłości, tu właśnie księża katoliccy będą spełniać najświętszą Ofiarę. Od naszego przewodnika dr Krzysztofa Mielcarka, dowiedzieliśmy się, że Wieczernik na Syjonie był domem Marii, matki Jana Marka — Jakuba. Tu miała miejsce Ostatnia Wieczerza.

              Kamienistą uliczką przeszliśmy do Bazyliki Zaśnięcia NMP, zbudowanej w romańskim stylu karolińskim, która wyglądem swym przypomina warownię. Znajdująca się w jej wnętrzu rzeźba uśpionej Matki Bożej, wykonana z kości słoniowej, przykuwała uwagę pielgrzymów, którzy w wielkim skupieniu i poszanowaniu pochylili głowy, by oddać hołd uśpionej Marii.

                  Byliśmy również przy Ścianie Płaczu. Przy lewym odcinku muru modlą się nabożni mężczyźni, przy prawym kobiety. Każdego dnia wokół pulpitów i krzeseł czytane są fragmenty Tory. Ściana zachodnia jest fragmentem odcinka murów, które otaczały Świątynię Salomona. Po zniszczeniu świątyni przez Nabuchodonozora, Żydzi spotykali się tutaj, by opłakiwać zburzenie Świątyni. Ortodoksyjni Żydzi, przy wytartej od ludzkich rąk ścianie, rytmicznym, płaczliwym szeptem wypowiadają słowa modlitwy. Niektórzy z nich modlą się, chodząc wzdłuż ściany z Torą w ręku.

                Do bazyliki Św. Grobu wchodziliśmy ze czcią i powagą. Gdzież może być bardziej święte miejsce? Miejsce, będące świadkiem zbawienia, należycie oczyści duszę od wszelkich upadków, dlatego poszliśmy tam, niosąc ze sobą brzemię Chrystusowego krzyża. Jezus umarł za nas na krzyżu. Czym są nasze krzyże w porównaniu z Jego Krzyżem? Przy wejściu do bazyliki napotkaliśmy — kamień namaszczenia, miejsce, na którym według tradycji  położono Jezusa po zdjęciu z krzyża, żeby go namaścić wonnościami. Pielgrzymi przyklękali i całowali ślady po Chrystusie. Może przepraszali albo prosili o łaski, a może składali dziękczynienie za ofiarę cierpienia i zbawienie. Grób Pański mieści się pod główną częścią kościoła. Aby się do niego dostać, musieliśmy stanąć w kolejce. Po długim oczekiwaniu weszliśmy przez niskie wejście do Grobu Pańskiego. Przyszliśmy tam, by umocnić się w wierze. W bazylice znajduje się ołtarz Marii Magdaleny. Jest też kaplica, w której Jezus Chrystus objawił się Matce Najświętszej. W kaplicy Znalezienia Drzewa św. Krzyża jest piękny posąg św. Heleny. Najcenniejszym bogactwem tej kaplicy jest naturalna skalna grota, w której św. Helena odnalazła Krzyż św. i narzędzia Męki Pańskiej.

Dzień trzeci — Środa , 7 lutego 2018 r.

                  Jedziemy do Cezarei. Utkane budowlami z kamienia w kolorze piasku zbocza sprawiają wrażenie plastra miodu. Ta jedność kolorystyki niesłychanie nas pociąga i uspokaja. Cezarea leży w połowie drogi między Tel Awiwem a Hajfą. To miasto portowe zbudował Herod, król żydowski. Była stolicą Judei, prowincji rzymskiej. Wzniesiona została na miejscu portu fenickiego. Nazwę zawdzięcza Cezarowi Augustowi. Herod uczynił z Cezarei największy port Wschodu. Zbudował mury obronne, drogi, teatr i akwedukty. W Cezarei więziony był święty Paweł. W epoce bizantyjskiej Cezarea stanowiła ośrodek intelektualny.

              W Hajfie, na Górze Karmel w Kościele Naszej Pani Karmelu (Stella Maris) patrzyliśmy z podziwem na marmurowe posadzki i freski ze scenami z życia Eliasza, pierwszego z wielkich proroków Izraela. Ze szczytu dość stromego zbocza obserwowaliśmy  rozprzestrzeniający się wspaniały obraz błękitnego Morza Śródziemnego.

               Z Karmelu udaliśmy się do Kany Galilejskiej. Po odczytaniu fragmentu Ewangelii o cudzie przemiany wody w wino, małżeństwa z naszej grupy odnowiły przyrzeczenia małżeńskie. Był to bardzo wzruszający moment nie tylko dla samych małżonków, ale także dla pozostałych uczestników pielgrzymki.

            Pokrzepieni posiadaniem kananejskiego wina, udaliśmy się na górę Tabor,  która nazywana jest też Górą Przemienienia Jezusa. Tam  Piotr usłyszał głos Boga, że Jezus jest Synem Bożym. Z Góry Tabor podziwialiśmy niepospolity pod względem urody pejzaż rozciągający się aż do góry Karmel.

            Kolejnym punktem naszego pielgrzymowania był Nazaret. W małej, spokojnej wiosce  Jezus spędził dzieciństwo w poszanowaniu tradycji żydowskiej. Współcześnie miasto to zamieszkują Arabowie. W dawnej wiosce wybudowano sanktuaria, wśród których króluje Bazylika Zwiastowania Najświętszej Marii Panny. Jej kopuła w kształcie stożka wygląda jak kielich lilii sięgający nieba. Prezbiterium zostało zbudowane na absydzie kościoła bizantyjskiego, z którego mozaiki przetrwały do dzisiaj. Tu znajduje się grota, która była przybudówką domu Najświętszej Marii Panny. Na ścianach bocznych i pod portykami na placu przed bazyliką różnobarwne mozaiki ukazują wizerunki Matki Bożej. Na polskim obrazie widać Matkę Boską Częstochowską oraz Mieszka I i Dąbrówkę a także biskupa Jordana i żołnierzy. W Bazylice Zwiastowania NMP  uczestniczyliśmy we Mszy  św.  Następnie udaliśmy się do hotelu w Nazarecie.

Dzień czwarty — Czwartek , 8 lutego 2018 r.

Pokonaliśmy dzisiaj trasę: Nazaret — Góra Błogosławieństw — Tabgha — Kafarnaum — Jezioro Galilejskie — Betlejem

                Rozpoczęliśmy pielgrzymowanie Mszą św. na Górze Błogosławieństw w otoczeniu drzew na świeżym powietrzu. Góra ta wznosi się nad Morzem Galilejskim, jej nazwa pochodzi od Kazania na Górze, gdy Chrystus wygłosił osiem błogosławieństw.  Kościół Błogosławieństw jest ośmioboczną budowlą otoczoną portykiem. Wyróżnia się dzwonnicą o kształcie ozdobnego szczytu. Na każdym z ośmiu okien zapisano początek jednego z błogosławieństw. Z Góry Błogosławieństw przeszliśmy do miejsca cudu, zwanego Tabgha,  gdzie Jezus nakarmił rzesze. Tu w Kościele Rozmnażania Chleba i Ryb zwierzęce i roślinne motywy na mozaikach nawiązują do epizodu w Ewangelii. Kamień przed głównym ołtarzem zaznacza miejsce, gdzie Pan Jezus położył ryby i chleb.

               Na bazaltowej skale nad brzegiem jeziora franciszkanie wybudowali Kościół Prymatu Piotra. W środku kościoła zostawiono ogromny kamień znany jako Mensa Christi. Na tym kamieniu Chrystus powiedział do Piotra: „Paś owce moje, paś baranki moje”, powierzając mu zwierzchnictwo nad Kościołem. Pięknie prezentująca się na tle Jeziora Galilejskiego statua przedstawiająca Jezusa i św. Piotra stanowiła uzupełnienie tego, co w Tabgha ujrzeliśmy.

              Stąd udaliśmy się do Kafarnaum, gdzie z tętniącego życiem miasta zostały jedynie zgliszcza — mury synagogi, fragmenty starożytnego młyna, złamany filar z koryncką głowicą i rzymski kamień milowy. W tym otoczeniu słowa Ewangelisty, stały się bardziej czytelne. W Kafarnaum Jezus wskrzesił córkę Jaira, uzdrowił sługę setnika i wypędził nieczystego ducha z człowieka spotkanego w synagodze. Mimo tych cudów mieszkańcy Kafarnaum nie nawrócili się. Jezus przepowiedział unicestwienie tego miejsca. Pozostały tylko kawałki murów kościoła bizantyjskiego, które uważane są za dom Szymona Piotra.

                  Sporych  doznań dostarczył pielgrzymom w dniu dzisiejszym rejs po Jeziorze Genezaret, zwanym  także Morzem lub Jeziorem Galilejskim albo Tyberiackim. Po wejściu na pokład łodzi, odśpiewaliśmy Hymn Polski, następnie Barkę. Podczas  godzinnej przeprawy towarzyszyło nam wiele atrakcji, zabaw i tańców. Po skończonym rejsie udaliśmy się na „rybkę św. Piotra”,  a ci, którym rybka nie w smak, mogli skosztować „kurczaka św. Piotra”.

 Dzień piąty — Piątek , 9 lutego 2018 r.

              Dzień rozpoczęliśmy od Eucharystii w Kaplicy Krzyżowców w Bazylice Grobu Pańskiego. Następnie udaliśmy się do autokaru i wyruszyliśmy w stronę Jerycha.Po drodze zatrzymaliśmy się nad Jordanem. Przy ujściu Jordanu z Jez. Galilejskiego znajduje się „Yardenit” — miejsce chrztu. Efektowna sceneria i doniosłość tej okolicy na zawsze pozostaną w naszej  pamięci. Po odnowieniu przyrzeczeń chrzcielnych, ks. Paweł polewał głowy wodą z Jordanu.

             W okolicach Jerycha przystanęliśmy w znacznej odległości pod Górą Kuszenia, gdzie Chrystus pokonał szatana. Na zboczu góry wyraźnie zaznaczają się zarysy murów greckiego klasztoru prawosławnego. Jerycho rozsławił epizod z Księgi Jozuego. Izraelici zburzyli mury Jerycha przy pomocy głośnych dźwięków trąb, obchodząc miasto przez siedem dni. Pałac Heroda w Jerycho nosi ślady dawnej świetności. W tym pałacu król Herod chronił się przed surową zimą w Jerozolimie, w nim też zmarł. Pochowano go w pobliżu pałacu, lecz miejsce pochówku nie jest znane. Zobaczyliśmy także drzewo sykomory, wspomniane przez św. Łukasza w przypowieści o celniku Zacheuszu. Jerycho to miasto palm.

        Po drodze zatrzymaliśmy się w Qumran, gdzie w 11 grotach odnaleziono około osiemset rękopisów z klasztoru esseńczyków. Wśród zwojów pisma (skórzanych, papirusowych i miedzianych) często pojawia się imię Boga. Rękopisy zawijano w len i przechowywano w glinianych dzbanach. Do zapisywania wykorzystywano rylce, ostro zaostrzoną trzcinę i atrament pochodzenia zwierzęcego lub roślinnego. Językiem tekstów biblijnych jest hebrajski a tłumaczeń i apokryfów — aramejski. Rękopisy datują się od 250 w. p.n.e. do 50 r. n.e.

              Po obiedzie ruszyliśmy w drogę  do Morza Martwego. Nasz przewodnik udzielił nam rad, jak kąpać się w tym akwenie. Wody Morza Martwego charakteryzują się trzydziestoprocentowym zasoleniem. Tak słona woda może podrażnić skórę i trzeba ją spłukać po każdej kąpieli. Z morza eksploatuje się zasoby mineralne, które wykorzystywane są w kosmetologii.

         Wracając do Betlejem zatrzymaliśmy się na  Pustyni Judzkiej na pamiątkowe zdjęcia i podziwianie niesamowitych widoków. Po drodze mijaliśmy wąwozy i przesmyki rozpostarte między surowymi i jałowymi wzgórzami. Co pewien czas w tej bezkresnej przestrzeni w głębi wąwozu albo przy autostradzie widzieliśmy Beduinów w ich prymitywnych obozowiskach. Tu i ówdzie pojawiały się wielbłądy, które doskonale harmonizowały z pustynnym tłem.

Dzień szósty — Sobota , 10 lutego 2018 r.

         W Betanii, na wschodnim zboczu Góry Oliwnej w pobliżu Jerozolimy, znajduje się grób Łazarza. Trudno oprzeć się refleksjom…Grób znajduje się przy Kościele Łazarza zbudowanym na planie krzyża greckiego. Kopuła kościoła oparta jest na wielokątnym bębnie, a sam kościół przypomina mauzoleum.

            Następnie udaliśmy się do kaplicy Wniebowstąpienia, usytuowanej  prawie  na szczycie Góry Oliwnej, gdzie znajduje się skała z odciskiem stopy Jezusa.

         Na Górze Oliwnej przy kościele Pater Noster pod gołym niebem, przy grocie, gdzie Jezus nauczał „Ojcze nasz”, odmówiliśmy tę modlitwę. Tekst modlitwy Pańskiej w sześćdziesięciu dwóch językach wypisano na ceramicznych tablicach umieszczonych w krużgankach światyni. W 1948 roku polscy żołnierze z 8. Brygady Strzelców ufundowali tablicę z modlitwą „Ojcze Nasz” w języku polskim.

           W niewielkiej odległości od miejsca, gdzie Jezus płakał nad Jeruzalem, w XIX w. franciszkanie zbudowali kapliczkę. W latach pięćdziesiątych odkryto w tym miejscu ruiny klasztoru z V w. i starożytny cmentarz. Tu w pierwszej połowie XIX w. wzniesiony został Kościół Dominus Flevit. Nazwa kościoła wywodzi się z Ewangelii św. Łukasza, wiąże się z proroctwem Jezusa o przyszłości miasta.

       W Dolinie Jozafata, znanej jako Dolina Cedronu, biblijnymi scenami przemówiły kamieniste pagórki z gdzieniegdzie wyrosłymi drzewami oliwnymi oraz  skalne groby. Zgodnie z miejscowym zwyczajem na grobach kładzie się kamienie zamiast kwiatów, które w tamtych warunkach klimatycznych szybko by zwiędły.

        Po hebrajsku „gatszemen” oznacza prasę do oliwy, stąd nazwa Getsemani. Rosnące w Ogrodzie Getsemani wielosetletnie drzewa oliwne, o niesłychanie poskręcanych pniach, być może były świadkami modlitwy Jezusa przed pojmaniem. To miejsce stało się niezwykle ważne dla chrześcijan, którzy na pamiątkę cierpienia Jezusa zbudowali Świątynię Narodów. W kościele Narodów nowoczesna mozaika przedstawia Jezusa jako pośrednika pomiędzy ludźmi i Bogiem. Przed głównym ołtarzem widoczny jest kamień, na którym modlił się Chrystus przed Męką…

    Jezus przebywał w grocie, gdy Go pojmano po zdradzie Judasza. Grota ta wygląda jak za czasów Chrystusa. Pod kamiennym sklepieniem Groty Getsemani znajdują się trzy ołtarze. Ścienne malowidła nawiązują do życia Jezusa. Stabilność i nienaruszalność jaskini, jej kamienna struktura jest jak zatwardziałe ludzkie serca, przez które cierpiał Jezus.

            W Kościele Grobu NMP, nazywanym też kościołem Wniebowzięcia, są groby rodziców Matki Boskiej — Anny i Joachima. W podziemnej krypcie znajduje się rzekomy Grób Marii. Uważa się, że właściwy grób jest w Efezie.W Getsemani uczestniczyliśmy we Mszy św.

             Najstarszą, bo z XII w., sakralną budowlą jest Kościół św. Anny. Uważa się, że w tym miejscu stał dom Anny i Joachima, rodziców Marii. W podziemiach kościoła jest krypta, która była miejscem narodzin Marii. Przebywanie w takich szczególnych, odwiecznych pomieszczeniach związanych z tradycją chrześcijańską napawa ufnością, że choć trochę świętości z tych miejsc zabierzemy do swojej codzienności. Blisko kościoła zachowały się „mikwy”, rytualne łaźnie żydowskie znane jako Sadzawki Betezda. Kiedyś była w tym miejscu Brama Owcza, przy której odbywał się targ, a w zbiornikach, wypełnionych wodą deszczową, kąpano owce przeznaczone na ofiarę. Zbiorniki wydrążono w VII–III w. p.n.e. Miejsce to związane jest też z ważnym wydarzeniem ewangelicznym, tu Jezus uzdrowił paralityka.

           Odprawiając dzisiaj Drogę Krzyżową, rozpamiętywaliśmy Mękę Pańską. Pobożnie nastawieni poszliśmy drogą, którą szedł na śmierć krzyżową Zbawiciel. Na drodze mijaliśmy przekupniów arabskich handlujących tandetą. Ulica tętniła życiem. Rojno i gwarno. Środkiem ulicy przejeżdżał ciągnik i przypominał, że to nie są czasy Chrystusa.

       Kult Via Dolarosa zaczął się w średniowieczu. Za początek śmiertelnej drogi Jezusa uznano Antonię, gdzie prawdopodobnie w czasie święta Paschy przebywał Poncjusz Piłat. Z fortecy Antonia zachowały się nieliczne fragmenty bruku. Trasa drogi krzyżowej nie obejmuje całej drogi, którą szedł na śmierć Jezus. Rozmieszczenie stacji jest dowolne. Pan Jezus potrzebował o wiele więcej czasu niż my, by wnieść krzyż na Golgotę (Górę Czaszki), gdzie teraz znajduje się Bazylika Grobu św.

               Pierwsza stacja znajduje się niedaleko klasztoru Biczowania, gdzie Piłat skazał Jezusa.

            Druga stacja jest obok pozostałości rzymskiej budowli znanej jako Łuk Ecce Homo na pamiątkę słów powiedzianych przez Piłata do tłumów w chwili pokazania ubiczowanego Jezusa. Starożytne płyty chodnikowe przypominają o cierpieniu Jezusa.

          Trzecia stacja przy niedużej kapliczce Katolickiego Patriarchatu Ormiańskiego upamiętnia pierwszy upadek Jezusa. Kapliczkę odnowiono dzięki hojności polskich żołnierzy przebywających w Palestynie podczas II wojny światowej.

               Czwarta stacja, przy kapliczce ufundowanej przez Polaków, przypomina spotkanie Jezusa z Matką.

         Piąta stacja — podjęcie krzyża przez Szymona Cynerejczyka. Stacja znajduje się przy jednym z domów. O tym wydarzeniu przypomina zapis nad wejściem do domu.

              Szósta stacja to spotkanie Jezusa z Weroniką. Mieści się przy greckokatolickim zakonie Sióstr Mniejszych. Tu znajduje się grób świętej Weroniki. Chusta, którą Weronika wycierała twarz Jezusowi przechowywana jest w Bazylice św. Piotra w Rzymie.

             Siódma stacja przypomina drugi upadek Jezusa. Wyznacza ją filar na skrzyżowaniu Via Dolorosa z uliczką handlową.

            Ósma stacja to spotkanie Jezusa z pobożnymi niewiastami. Mały krzyż na ścianie greckiego kościoła prawosławnego upamiętnia to zdarzenie.

        Dziewiąta stacja — trzeci upadek Jezusa. Przypomina o nim kolumna przy wejściu do klasztoru koptyjskiego. Pięć ostatnich stacji umieszczono we wnętrzu Bazyliki Świętego Grobu.

 Dzień 7 – Niedziela – 11 lutego 2018 r.

         Dzień rozpoczęliśmy od Eucharystii na Polu Pasterzy. Betlejemskie domy zbudowane są na skalistym zboczu. Na wzgórzach dookoła Betlejem rozciągają się pola uprawne i pasą owce. Pastwiska nazywają się Polami Pasterzy. Nazwa Betlejem prawdopodobnie wywodzi się z języka hebrajskiego, „BeitLehem” — dom chleba.

            Dzisiaj byliśmy też w Betlejem, gdzie do miejsca narodzenia Jezusa przyjeżdżają ludzie z całego świata. Nie ma nic piękniejszego niż cud narodzin. Długa krypta z murowanym sklepieniem to Grota Narodzenia. Stoi w niej ołtarz Narodzenia Chrystusa. Grota znajduje się w Bazylice Narodzenia. Czczona jest od zamierzchłych czasów jako miejsce narodzin Jezusa. Jest miejscem świętym. Wnętrze świątyni jest monumentalne. Wchodzi się do niej przez Wrota Uniżenia, są to bardzo wąskie i niskie drzwi. Nawę główną i cztery nawy boczne oddzielają ogromne kolumny korynckie z czerwonego piaskowca. Na ścianach są widoczne fragmenty mozaik z XII w. Miejsce narodzenia Jezusa wskazuje srebrna gwiazda, wokół której piętnaście srebrnych lamp symbolizuje różne wspólnoty chrześcijańskie. Na gwieździe widnieje napis w języku łacińskim — „Hic de Virgine Maria JesusChristusnatusest” — Tu z Dziewicy Marii narodził się Jezus Chrystus. Ołtarz Żłóbka upamiętnia miejsce, gdzie Dzieciątko Jezus położone zostało po urodzeniu. W miejscu, gdzie Trzej Królowie złożyli pokłon dzieciątku, również znajduje się ołtarz.Bazyliką Narodzenia opiekują się ortodoksyjni Grecy.

                   Jeszcze tylko krótkie refleksje — kim jestem, kim byłem, kim będę? Czym była dla mnie pielgrzymka?

                 Nasz  pobyt tutaj to nie tylko wędrowanie śladami Jezusa, to jednocześnie swoiste rekolekcje, które pielęgnują duszę i łączą się z innymi ludźmi aktem miłości. Rozmawiamy ze sobą i jest nam dobrze.

Tu, gdzie teraźniejszość łączy się z przeszłością, autostrada przecina Pustynię Judzką, osiołek konkuruje z samochodami, tradycyjnie ubrani Beduini czy chasydzi obok swobodnie ubranych turystów, tu, gdzie mieszają się religie, tu, na tej Ziemi Bóg przemawia do wszystkich.

 Pielgrzymka została zorganizowana z Biurem Usług Turystycznych Kama Tours - Katarzyna Dziewulska 

https://www.facebook.com/kamatourslbn/      http://kamatours.pl/

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
80 0.15024399757385